Wakacje cz.2

Żar leje się z nieba nieustannie, temperatury sięgają 40 stopni i właściwie od tygodnia prawie nie wychodzę z domu. Klimatyzacja działa na okrągło i, chociaż przed komputerem mogę posiedzieć. Zapraszam Was zatem na kolejną porcję wspomnień…

Czytaj dalej

Być jak Lara

Pierwszy komputer w domu, który pamiętam to Commodore 64. Nigdy nie umiałam wgrać sama żadnej gry, bo trzeba było przy tym kręcić małym śrubokręcikiem ustawiając głowicę.

Czytaj dalej

Ulubione kreskówki z dzieciństwa

Żeby tradycji stało się zadość, jako, że czekam na ostatnią już rozmowę z działem HR, mam dla Was post o ulubionych kreskówkach. Jeśli Wasze dzieciństwo przypadło, choć w części, na lata 90 to na pewno znajdziecie w tym wpisie wiele wspomnień.

Czytaj dalej

Top polskich seriali z dzieciństwa

Rozmowa kwalifikacyjna za mną, zadanie do wykonania wysłane… Nic już nie można zrobić, kości zostały rzucone. Dlatego dzisiaj czas na relaks i na obiecaną kontynuację serialowych wspomnień. Tym razem przypomnę Wam nasze rodzime produkcje. Jestem ciekawa, która była Waszą ulubioną?

Czytaj dalej

Top zagranicznych seriali z dzieciństwa

Miałam dziś rozmowę kwalifikacyjną do Pracy Marzeń. Nietrudno sobie wyobrazić, że nerwy były i nadal jestem jeszcze trochę rozdygotana. Żeby nie zamęczać się powtarzaniem sobie w głowie w kółko tych samych pytań oraz tego, co mogłam lepiej odpowiedzieć postanowiłam przygotować całkiem przyjemną listę moich ulubionych, zagranicznych seriali z dzieciństwa. Przyznam, że kiedy mogłam, chętniej siedziałam […]

Czytaj dalej

Kablówka

Wydaje mi się, że był to ciepły, letni wieczór roku 1992. Wbiegłam do domu tylko po to, żeby zrobić siku i zaraz biec z powrotem na podwórko, do koleżanek. Ale zwróciło moją uwagę, że tata siedział na podłodze przed telewizorem, a za nim mama i chyba też i brat. Zatrzymałam się więc na chwilę, żeby […]

Czytaj dalej

Wo ist Opa?

Dwadzieścia parę lat temu, każdy mój dzień powszedni wyglądał bardzo podobnie. Wstawałam o 7 rano, z trudem zwklekałam się z łóżka i dwadzieścia minut później, z kanapką w buzi, biegłam na przystanek autobusowy. 0 7.27 wsiadałam w zatłoczoną dwunastkę i jechałam do szkoły.

Czytaj dalej