10 lat

10 lat

Na początku tego roku w mediach społecznościowych triumfował #10yearschallenge. Ludzie zewsząd wyszukiwali swoje zdjęcia sprzed 10 lat i pokazywali jak się zmienili. A ja doliczyłam się, że to już 10 lat odkąd przeprowadziłam się do Hiszpanii!

Kluska

Kluska

Pamiętacie jak jakiś czas temu zabrałam Was w krótką podróż po El Santiscal? Nie napisałam o tym spacerze jednej bardzo ważnej rzeczy. Po tym spacerze nie miałam tylko udanych zdjęć, ale zyskaliśmy też nowego kota. Tak, piątego.

O książkach

O książkach

Wczoraj był jeden z tych głupich dni, w które nici z wszystkich planów, bo budzisz się już zmęczona i cały dzień chcesz tylko leżeć. Ja się takim nic nie robieniem czasami bardzo stresuję, bo to przecież dzień wolny i tyle chciałam zrobić a tu dupa, cały wysiłek tylko po to, żeby nie zasnąć. W takie [...]

O tym, że czasami lepiej nie powiedzieć nic.

O tym, że czasami lepiej nie powiedzieć nic.

Dotarło do mnie ostatnio, że otoczyliśmy się wspaniałymi ludźmi i, choć może nie jest ich dużo, to bardzo to cenię. W życiu jednak nie można dokonać selekcji wszystkich ludzi z którymi się stykamy, więc czasem pojawiają się wokół nas przypadkowe osoby, które nie mają z nami nic wspólnego.

Pieróg

Pieróg

Nie chcę nikogo oszukiwać, to nie jest historia z happy endem. To opowieść o tym jak pojawił się w naszym życiu pewien rudy kot i jak je nagle opuścił. Jeśli jesteście wrażliwi, nie czytajcie tego w pracy.

O przeprowadzkach.

O przeprowadzkach.

Wyliczyłam na szybko, że mieszkałam w 12 różnych domach. Zastanawiam się czy to dużo czy mało? Kiedy byłam mała marzyłam o tym, żebyśmy przeprowadzili się do domku jednorodzinnego - mielibyśmy wtedy ogródek i, kto wiem, może nawet i psa. Jeszcze później, chciałam mieszkać w Trójmieście, a potem zagranicą - im dalej na zachód, tym lepiej. Te dwa ostatnie mogę odhaczyć z listy dziecięcych marzeń a domek z ogródkiem być może odhaczę w styczniu 🙂

Podróżować, podróżować, jest bosko!

Podróżować, podróżować, jest bosko!

Nie jest żadną tajemnicą, że pochodzę z Grudziądza. Od Jerez, Grudziądz dzieli mniej więcej 3,400 kilometrów. Są po drodze miasta, rzeki, góry, lasy - jestem pewna, że jest ich więcej niż siedem.

Jerez to chyba najdalej oddalone miejsce od Grudziądza w jakim byłam.

Niedziela

Niedziela

Nie trzymałam w ręku cyrkla pradwopodobnie przez 15 lat. A jednak poługiwałam się nim całkiem sprawnie w dzisiejszym śnie. Wyrysowywałam koła, lącząc punkty na prostokącie, miało to chyba coś wspólnego z szyciem mojej sukienki, chociaż gdzieś z tyłu głowy przewijały mi się informacje o rejestrach DNS. I tak, mój śpiący umysł starał się za wszelką [...]

Truskawkowe Curriculum Vitae cz.2

Truskawkowe Curriculum Vitae cz.2

Miałam pisać o kolejnej pracy, ale pomyślałam, że nie rozprawiłam się jeszcze z firmą X. Pominęłam zbyt wiele hostorii mrożących krew w żyłach... Nie no, żartuję, większość z nich wywołuje teraz u mnie uśmiech. Możecie też czytając, kiwać głową z politowaniem. Londyn Otóż w marcu, roku pańskiego 2013, jeden z naszych ulubionych stand-up comedians, Louis [...]