Lutowa codzienność

Lutowa codzienność

Luty to już właściwie wiosna, chociaż w domu ciągle jeszcze chadzam w swetrze. W lutym świat zaczęły obiegać informacje o straszliwym wirusie gdzieś w Chinach, kto by się tym wtedy przejmował... Wciąż można było wychodzić na spacery i spotykać się z ludźmi. Shiva nadal cierpiała na nawracające zapalenia ucha i zaczęliśmy szukać kliniki z doświadczeniem, gdzie możnaby ją zoperować.

Styczniowa codzienność

Styczniowa codzienność

Lipiec już, lato w pełni a ja do Was z zimowymi zdjęciami 😀 Niech będzie na ochłodę.

Grudniowa codzienność

Grudniowa codzienność

Kolejny post z codziennymi fotkami, tym razem z grudnia. Wszystkie fotki zrobione komórką.

Listopadowa codzienność

Listopadowa codzienność

W tym miesiący kończę Szkołę Karola, internetową szkołę fotografii zupełnie inną niż wszystkie. Nie zapisałam się do niej, żeby nauczyć się robić zdjęcia - to już umiałam. Chciałam się dowiedzieć po co to wszystko robię, jaką drogą pójść z tym, co już mam. Wczoraj omawialiśmy moje fotograficzne podsumowanie tego roku i postanowiłam, że czymś się z Wami podzielę.

Fuji DL-80

Fuji DL-80

Pisałam Wam kiedyś o moich początkach z fotografią, o tym kiedy mój tata przyniósł do domu pierwszy "kolorowy" aparat. Tym aparatem był Fuji DL-80, w pełni automatyczny, taki o którym niektórzy mówią małpka albo mydelniczka. Ten aparat służył nam aż do końca millenium, pozwolił nam uwiecznić na filmie podróże małe i duże, święta, spacery, wygłupy... [...]

Drogi

Drogi

Asfaltowe, kamieniste, wydeptane, porośnięte trawą, otoczone drzewami. Jest tyle różnych dróg. Którą wybieracie? 🙂

Mleko – wspomnienie 2

Mleko – wspomnienie 2

Nigdy nie lubiłam ciepłego mleka. W przedszkolu czasem na śniadanie była zupa mleczna. Wydaje mi, że było ich kilka rodzajów, czasem z kluskami a czasem z makaronem. Być może to pamięć płata mi figle, bo jak to, mleko z makaronem? Co dobrze pamiętam to to, że w zależności co w tym ciepłym mleku pływało zjadałam [...]

15 hiszpańskich piosenek, które warto znać.

15 hiszpańskich piosenek, które warto znać.

Planowo miałam właśnie siedzieć w samolocie na trasie Londyn - San Diego, ale pewnie się domyślacie dlaczego jednak siedzę w domu - COVID-19... A skoro siedzę w domu to mogę przygotować nowy muzyczny post. Przejrzyjcie jeśli macie wolną chwilę, bo dziś zamiast czytania będzie słuchanie 😀 Od razu zaznaczam, że ta lista jej bardzo subiektywna [...]

Finowie

Finowie

Byli bardzo bardzo interesującą parą. Oboje z włosami pofarbowanymi na czarno i skórą tak białą i cienką, że prześwitywały przez nią chude, niebieskie żyłki. Wynajmowali mieszkanie w Peszcie, w starej kamienicy z wielkimi oknami i wysokim sufitem. W przeciwieństwie do znacznej większości z nas, nie musieli go dzielić z nikim innym. J. przypominał mi Villego Valo z HIM.

Kantabria – analogowo

Kantabria – analogowo

Ponieważ od bardzo dawna rozważaliśmy możliwość przeprowadzki na północ Hiszpanii, w październiku wybraliśmy się odwiedzić Kantabrię. Zatrzymaliśmy się w małym drewnanianym domku w środku lasu gdzie nie było nawet jednej kreseczki zasięgu w telefonie. Za oknem szumiał potok i można było obserwować skaczące po drzewach wiewiórki.