Z czterolatką rozmowy przy kupie.

Z czterolatką rozmowy przy kupie.

Muszę się wam do czegoś przyznać. Trcohę się boję rozmawiać z małymi dziećmi. Są nieprzewidywalne, do bólu szczere i jakoś nigdy nie wiem czy traktować je jak dorosłych, czy jednak może nie? Staram się zawsze rozmawiać z nimi, jakbym rozmawiała z dorosłym, który ma jeszcze małe życiowe doświadczenie, ale słabo na tym wychodzę... Niemowlęta to co innego. Niemowlęta pięknie pachną, mają malutkie paluszki i nie denerwują się, że czytasz ich ulubioną książkę nie takim głosem jak trzeba. Żebyście mnie lepiej zrozumieli, opowiem Wam historię.

O umieraniu

O umieraniu

Pierwszy mandat za przekroczenie prędkości dostałam po wizycie u weterynarza onkologa w Maladze. G. drzemal z tyłu, Shiva leżała na siedzeniu obok w transporterze a ja w myślach rozważałam wszystkie możliwe scenariusze i zupełnie nie zauważyłam znaku z ograniczeniem prędkości. Podróż do Malagi była naszą ostatnią deską ratunku.

Biustonosz

Biustonosz

- Ma... - N. wyszeptała do ucha M. i pewnie bym tego nie usłyszała gdyby nie fakt, że zamiast skupiać się na tym co robiły moje nogi podczas skakania w gumę, obie gapiły mi się na cycki. Skakałyśmy w gumę nie przypadkowo. Był to perfidny plan młodych nastolatek, żeby upewnić się, że nie skaczą mi piersi, co byłoby z kolei potwierdzeniem postawionej wcześniej tezy - Oliwia zaczęła nosić stanik!

Dobre rzeczy, które przydarzyły mi się w 2020

Dobre rzeczy, które przydarzyły mi się w 2020

- Ty tak lubisz wspominać, to może powspominajmy, co dobrego się wydarzyło w tym roku -powiedział zaczepnie G., kiedy usiadłam obok z kubkiem gorącej herbaty. -Tak, ja właśnie o tym myślałam dzisiaj pod prysznicem i doszłam do wniosku, że nic dobrego się w tym roku nie wydarzyło. -Nie no, coś dobrego musiało być. -No tak, nie umarłam!

Ciąża

Ciąża

Długo zbierałam się żeby ten post napisać, nie dlatego, że ciężko mi o tym opowiadać, ale dlatego, że nie wiedziałam czy to w ogóle ma jakiś sens. Uznałam jednak, że jakiś ma, że może ktoś tak jak ja będzie szukać info w necie, natknie się na ten post i poczuje, że nie jest z tym [...]

Jesień

Jesień

Do końca rozdziału pozostało mi jakieś dwadzieścia stron. Jest mi zimno choć nadal mam na sobie piżamę z długim rękawem i ciepły, flauszowy szlafrok. Nie mogę się oderwać od książki, ledwie dwadzieścia stron od finału i chcę wiedzeć co się stanie. Ręce mam całkiem zziębnięte a drzewa za oknem, targane jesiennym wiatrem grają cichy spektakl na elektronicznym papierze i podłodze przede mną.

Lutowa codzienność

Lutowa codzienność

Luty to już właściwie wiosna, chociaż w domu ciągle jeszcze chadzam w swetrze. W lutym świat zaczęły obiegać informacje o straszliwym wirusie gdzieś w Chinach, kto by się tym wtedy przejmował... Wciąż można było wychodzić na spacery i spotykać się z ludźmi. Shiva nadal cierpiała na nawracające zapalenia ucha i zaczęliśmy szukać kliniki z doświadczeniem, gdzie możnaby ją zoperować.

Styczniowa codzienność

Styczniowa codzienność

Lipiec już, lato w pełni a ja do Was z zimowymi zdjęciami 😀 Niech będzie na ochłodę.

Grudniowa codzienność

Grudniowa codzienność

Kolejny post z codziennymi fotkami, tym razem z grudnia. Wszystkie fotki zrobione komórką.

Listopadowa codzienność

Listopadowa codzienność

W tym miesiący kończę Szkołę Karola, internetową szkołę fotografii zupełnie inną niż wszystkie. Nie zapisałam się do niej, żeby nauczyć się robić zdjęcia - to już umiałam. Chciałam się dowiedzieć po co to wszystko robię, jaką drogą pójść z tym, co już mam. Wczoraj omawialiśmy moje fotograficzne podsumowanie tego roku i postanowiłam, że czymś się z Wami podzielę.