Zima w lesie i Gdańsk – analogowo

Zima w lesie i Gdańsk – analogowo

Koniec listopada to zawsze był dla mnie czas oczekiwania na śnieg. Budziłam się rano i przez chwilę wsłuchiwałam się w odgłosy ulicy. Jeśli usłyszałam dźwięk drewnianej łopaty do odgarniania śniegu zrywałam się odsłaniać okna, żeby zobaczyć ile napadało przez noc.

Kawa – wspomnienie 1

Kawa – wspomnienie 1

Zapach świeżo parzonej kawy przywołuje wiele różnych wspomnień, ale jedno z najmilszych to wypełniony popołudniowym słońcem duży pokój w typowym M3 w bloku z wielkiej płyty. Za oknem, w parku, rechoczą żaby a w telewizji właśnie zaczyna się Moda na Sukces. Na stole przykrytym białym obrusem stoją w wysokim wazonie sztuczne kwiaty a przed nim, [...]

Wszystkie koty nasze są

Wszystkie koty nasze są

Nigdy nie spodziewłam się, że będę miała 6 kotów i jak patrzę na tę liczbę to trochę mnie przeraża, ale w rzeczywistości, nie jest to wcale takie trudne do ogarnięcia. Czasem tylko wołam na któregoś nie takim imieniem 😉

10 lat

10 lat

Na początku tego roku w mediach społecznościowych triumfował #10yearschallenge. Ludzie zewsząd wyszukiwali swoje zdjęcia sprzed 10 lat i pokazywali jak się zmienili. A ja doliczyłam się, że to już 10 lat odkąd przeprowadziłam się do Hiszpanii!

Kluska

Kluska

Pamiętacie jak jakiś czas temu zabrałam Was w krótką podróż po El Santiscal? Nie napisałam o tym spacerze jednej bardzo ważnej rzeczy. Po tym spacerze nie miałam tylko udanych zdjęć, ale zyskaliśmy też nowego kota. Tak, piątego.

Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia – cz.2

Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia – cz.2

W poprzednim poście z serii przeprowadziłam Was w skrócie przez 14 lat mojego życia. Dotarliśmy do nowego milenium. Rok 2000, z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, miał okazać się zabójczy dla systemów komputerowych. Dla mnie miał być wyjątkowy, wreszcie miałam pójść do wymarzonego liceum! Zacząć nowe życie, poznać nowych ludzi... 2000 Ale wtedy pierwszy dostaję od [...]

El Santiscal

El Santiscal

Droga na zaporę prowadzi wzdłuż kanału pomiędzy polami. Na samy początku jest rozległe pole słoneczników, które o tej porze roku wyglądają już dość smutno. Po drugiej stronie rośnie coś zielonego, nie zdołałam jeszcze tej zieleniny zidentyfikować. Jeszcze dalej rośnie zboże, choć teraz jest już skoszone.

Las Hurdes – analogowo

Las Hurdes – analogowo

Jeśli czytacie mnie od jakiegoś czasu, może pamiętacie, że jesienią wybraliśmy się na parę dni do Estremadury. Plan był taki, żeby połazić po lesie i napawać się ciszą i spokojem. Bagaż mieliśmy nieduży, ale oczywiście musiałam zabrać połowę sprzętu fotograficznego 😛 Zdjęcia cyfrowe mogliście już obejrzeć wcześniej, a dzisiaj chciałam Wam pokazać te analogowe.

Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia.

Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia.

Tak, tak, mam 33 lata, jestem w wieku chrystusowym. Czuję, że w mojej głowie zawsze będzie 30, ale czasu nikt nie oszuka. Siwe włosy, kurze łapki - tego będzie przybywać. Ale mam nadzieję, że przybędzie też trochę mądrości i doświadczenia, takie coś za coś jestem w stanie zaakceptować 😉 Pewnie już zdążyliście zauważyć, że uwielbiam [...]