O fotografii analogowej.

Zawsze miałam problem z rubykami O mnie i kiedy postanowiłam założyć stronę internetową z moimi fotografiami stanęłam przed nie lada wyzwaniem. Co napisać o mojej relacji z fotografią, żeby wyglądało to dobrze i na dodatek było prawdziwe?

Czytaj dalej

Późna jesień w Las Hurdes

Wielu Hiszpania kojarzy się wyłącznie ze słońcem i plażą i mało kto, myśląc o Hiszpanii wyobraża sobie gęsty las, rzeki i zaśnieżone górskie wierzchołki w oddali. Tymczasem wcale nie trzeba jechać na samą północ półwyspu Iberysjkiego, żeby takich widoków doświadczyć.

Czytaj dalej

Liverpool – analogowo.

Tuż przed tym, kiedy odwiedziłam Grudziądz i zapadłam na paskudne zapalenie gardła, byłam przez kilka dni w Wielkiej Brytanii, w odwiedzinach u brata 🙂 Nie zrobiłam aż tylu zdjęć, ale podzielę się tym co mam czyli kilkoma fotkami z Liverpoolu. Pamiętacie jak mówiłam, że robię zdjęcia kotom, kiedy zostaje mi kilka klatek do końca filmu? […]

Czytaj dalej

Jerez de la Frontera – analogowo.

Zanim jeszcze zamieszkaliśmy w Jerez, przyjeżdżaliśmy tu często na święta, Ferię albo tak po prostu odwiedzić zanjomych i teściów. Podczas jednej z takich wizyt zabrałam ze sobą załadowaną Minoltę. Pomyślałam, że podzielę sie z Wami tymi zdjęciami, bo czemu nie 😉

Czytaj dalej

Polska analogowa

Rok temu, po tym jak skończyła mi się umowa o pracę wybrałam się do Polski, oderwać się od rzeczywistości. Nie wiem skąd taki fatalny pomysł, żeby lecieć do Polski z Hiszpanii w połowie listopada. Chyba po prostu tęskniłam.

Czytaj dalej