Liverpool – analogowo.

Tuż przed tym, kiedy odwiedziłam Grudziądz i zapadłam na paskudne zapalenie gardła, byłam przez kilka dni w Wielkiej Brytanii, w odwiedzinach u brata 🙂

Nie zrobiłam aż tylu zdjęć, ale podzielę się tym co mam czyli kilkoma fotkami z Liverpoolu.

Pamiętacie jak mówiłam, że robię zdjęcia kotom, kiedy zostaje mi kilka klatek do końca filmu? No, to teraz trochę zimowych kotów:

Jackie

Opublikował/a

Thirty-something, photog, sushi addict, cat mother, Happiness Engineer.

5 myśli w temacie “Liverpool – analogowo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s