Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia – cz.2

W poprzednim poście z serii przeprowadziłam Was w skrócie przez 14 lat mojego życia. Dotarliśmy do nowego milenium. Rok 2000, z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, miał okazać się zabójczy dla systemów komputerowych. Dla mnie miał być wyjątkowy, wreszcie miałam pójść do wymarzonego liceum! Zacząć nowe życie, poznać nowych ludzi…

2000

Ale wtedy pierwszy dostaję od życia w ryj. Na egzaminie wstępnym z matematyki coś pieprzę i dostaję tróję – nigdy wcześniej nie widziałam takiej oceny na oczy, a tu proszę. Z polskiego czwórka, też kiepsko. Moje wymarzone I L.O. mówi mi, żebym poszukała innej szkoły więc nagle znajduję się na ulicy z moim świadectwem z czerownym paskiem, podaniem o przyjęcie do szkoły i milionem łez, które płyną po obu policzkach.

V L.O. do którego ostatecznie mnie przyjmują, okazuje się całkiem fajną szkołą i na liście przyjętych znalajduję kilka znajomych nazwisk. Szybko też poznaję nowych ludzi i jestem całkiem szczęśliwa.

Tymczasem Bomfunk Mc’s nagrywa Freestyler i nie mogę przestać go sluchać. Nie jestem do końca pewna co to znaczy FlyGirl, ale w autobusie spotykam dziewczynę w czerownych włosach, która wygląda zupełnie jak z teledysku i uznaję, że to musi być to. Bardzo chcę być FlyGirl, ale prawda jest taka, że budząca się kobiecość wprawia mnie raczej w zakłopotanie i jesienną kurtkę kupuję bardziej w stylu głównego bohatera teledysku aniżeli tańczących dziewczyn.

Zamiłowanie do techno z lat 90 prawie całkiem mnie opuściło, ale pozostawiło po sobie zainteresowanie muzyką elektroniczną. Jeszcze nie wiem, jeszcze szukam. Z jakiegoś powodu przechodzą mnie dreszcze kiedy słucham Datapop ¯_(ツ)_/¯

2001

Wakacje spędzam głównie na całowaniu się z kolegą, chociaż kiedy inny kolega napomina, że czarne sztruksy bardzo podkreślają moje kształty, czerwienię się jak burak i nie wiem co ze sobą zrobić.

Gdybym miała wybrać jedną piosenkę, która kojarzy mi się z tymi wakacjami, byłby to bez wątpienia Groovejet.

Po wakacjach pierwszy zawód miłosny, słodko-gorzkie maile sprawdzane na szybko za zajęciach z informatyki a wieczorami słuchane na walkmanie do zrzygania Guano Apes.

W liceum czuję się jednak wyśmienicie. Pomijając fakt, że moje oceny z przedmiotów ścisłych są fatalne a pani z historii mnie przeraża, mam super znajomych i bawimy się świetnie. Czasem tylko jest mi przykro bo chłopaki z nieznanych mi przyczyn śmieją się ze mnie albo plują we mnie wyżutymi kulkami z papieru. Zwłaszcza jeden z nich uwielbia się nade mną pastwić a ja nie za bardzo potrafię się postawić. Mówią na mnie Harry, bo podobno wyglądam jak bohater Głupiego i głupszego. Na religii ksiądz zupełnie nad nami nie panuje, wybiegam z klasy z płaczem i idę do domu.

Oglądam teledysk Modjo i zachwycam się. Może jeszcze tylko kilka lat i wszystko się zmieni. Chcę być jak ludzie w teledysku, młodzi, wolni i szaleni. Pierwszy raz też rozważam ideę prysznica z dwoma facetami… 😛

Tymczasem zakładają mi aparat na zęby.

W pokoju mam srebrnego boomboxa i nagrywam muzykę z radia na kasety, tworząc własne listy przebojów. Jesienne popołudnia uświetnia w Radiu Zet Edyta Bartosiewicz ze swoją Opowieścią.

2002

W wakacje uczę się latać szybowcem. Po prawie dwóch tygodniach spania 4h na dobę rozchorowuję się, jadę do domu i śpię przez 2 dni wstając tylko na posiłki. Kiedy zdrowieje, wracam na lotnisko akurat na ćwiczenia wychodzenia z korkociągu. Parę tygodni później, kiedy nie muszę już wstawać o 4 rano, śpię w pokoju u kumpli. Między łóżkiem jednego z nich a moim stoi radiomagnetofon, gadamy i słuchamy radia. Radiowe pokrętło zatrzymuje się na Radiu Maryja a ja wydaję z siebie głośny jęk niezadowolenia i szybko wyciągam rękę, żeby zmienić stację. P. nie pozwala mi na to, chichrając się i przez chwilę siłujemy się. W końcu, by uniemożliwić mi madrowanie pokrętłem, P. łapie mnie za rękę. Czas się zatrzymuje, chichot ustaje a w radiu leci Céline Dion. Nikt nie chce cofnąć ręki, chociaż obojgu nam ścierpły ramiona.

Po wakacjach kolejny zawód miłosny bo przy piewszych problemach okazało się, że żadne z nas nie chciało/nie umiało ich rozwiązać.

Ale kto by wtedy tyle rozpaczał, po paru tygodniach słuchania O.N.A dochodzę do siebie, zaczynam pisać bloga i na GaduGadu poznaję chłopaka z klasy niżej. Ten pan ma teraz żonę i dwójkę dzieci, ale ja wciąż pamiętam jak przez jakiś czas cała jego klasa miała zakaz wchodzenia do szkolnego sklepiku, bo ktoś powiedział, że mam twarz jak Pokemon i B. nie wytrzymał 🤣

Idziemy nawet razem na szkolną dyskotekę i moje koleżanki robią nam straszny obciach tańcząc w kółku wokół nas gdy z głośników leci Dillema.

2003

Nadal chcę być sexy, ale moja ówczesna wizja bycia sexy wygląda mniej więcej jak Avril Lavigne. Kiedy, któregoś dnia po szkole idę z B. na pizzę ten patrzy na mnie z góry do dołu i z przerażeniem pyta czy na pewno idę tak ubrana. Mam na sobie ciemnozielone bojówki, elegancką białą koszulę w cienkie czarne paski i biało błękitne buty do jeżdżenia na deskorolce. Mama przyjaciółki nazywa mój styl specyficznym.

W którymś momencie rozwija się we mnie przekonanie, że spanie z kimś w jednym łóżku nie musi oznaczać absolutnie nic seksualnego a jedynie miło leżeć obok kogoś. Jestem więc we Wrocławiu, leżę obok kumpla i myślę, że tam daleko w Grudziądzu szykuje mi się kolejny zawód miłosny. Oczywiście mam rację i wiosną wszystko się kończy. Farbuję włosy na rudo i, ku zniesmaczeniu jednej z przyjaciółek, nadal sypiam w jednym łóżku z kolegami.

To lato też ma swoją ścieżkę dźwiękową.

Kolega z klasy, ten sam, który tak mi dokuczał przez dwa lata, jest teraz dla mnie nad wyraz miły. Któregoś dnia przy wchodzeniu do klasy klepie mnie w tyłek. Zdaje się, że jednak wyglądam trochę lepiej niż Harry.

2004

Odkrywam house i muzykę elektroniczną inną niż ta, którą znałam do tej pory. To bez wątpienia czas radia internetowego. Jingle i reklamy Sky.fm i DI.fm znam na pamięć.

Gdzieś w TV słyszę I just Wanna Live Good Charlotte i bardzo chcę więcej. Chcę mieć kolczyk w brwi i nosić się na czarno i różowo. Nie wiem o tym wtedy, ale jestem trochę emo. Chcę przynależeć do jakiejś grupy, a jednak w każdej coś mi nie pasuje i w żadnej nie czuję się do końca u siebie.
Przestaję chodzić na religię i coraz więcej o tym rozmyślając deklaruje się jako ateistka.

Przesłuchuję całą płytę Good Charlotte i chcę czegoś cięższego. Koleżanka pożycza mi płytę Within Temptation. Bardzo chcę, żeby mi się spodobało, ale to jednak nie to, znowu czegoś mi brakuje. Evanescence też jest jakby zbyt… łagodne. Linkin Park to już bardziej, ale mimo wszystko jeszcze nie to.

Wiosną operują mi szczękę i dochodzę do siebie akurat na maturę. Brat specjalnie wstaje rano, żeby życzyć mi powodzenia i z diabelskim uśmiechem puszcza mi i swojej dziewczynie Farben Lehre. Myślę, że czekał na to conajmniej 4 lata 😛

Po maturze, organizujemy sobie klasowe ognisko i imprezę. Ten kolega, który mówił na mnie Harry ma wielką ochotę zobaczyć co Harry ma pod bluzką i po kilku piwach, ku mojemu rozbawieniu, wyznaje mi miłość. Podobno nigdy nie dostał tak przeokrutnego kosza jak wtedy ode mnie. Karma. Ja chcę tylko tanczyć.

W wakacje idę z kumplami do sopockiego Non-stopu. Jestem niepełnoletnia więc chwilę sprzeczamy się przed wejściem, który powinien wejść ze mną za rękę, żeby nikomu nie przyszło do głowy prosić mnie o dowód. Myślę, że każdy liczy, że coś w klubie złowi, a pokazanie się zaraz na starcie z małolatą przekreśli ich szanse. Koniec końców S. prawie tam ze mna wbiega i nikt mnie o dowód nie pyta. Tym razem to ja staję się czyimś miłosnym rozczarowaniem. Ale gdy puszczają Seana Paula, tańczę jakby świat się kończył i przez te parę minut nie martwię się niczym.

Ciąg dalszy chyba nastąpi, dajcie znać czy chcecie 🙂

Opublikował/a

Thirty-something, photog, cookie monster, cat mother, Happiness Engineer.

8 myśli w temacie “Muzyczna podróż przez 33 lata truskawkowego życia – cz.2

    1. Kurcze, tyle tego było przez lata, że ciężko mi się skupić tylko na wybranych, no bo co wybrać? Po Opowieści jeszcze pamiętam jak ciągle grali kawałek Bartosiewicz i Krawczyka „Trudno tak”. No wiem czy go pamiętasz? Jakoś mi się też z tamtym okresem kojarzy.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s