Cisza

Cisza

Cisza, o której myślę, tak naprawdę wcale ciszą nie jest. Słychać wróble, kapturki, koguta sąsiadów. Gdzieś w oddali szczeka wiejski pies. Nagle do pokoju wlatuje tłusta, czarna mucha i bzyczy jakby w środku miała mały silniczek. Dźwięków jest dużo, ale dla mnie są ciszą. Spokojem. Siedzę na kanapie w swoim własnym salonie i czuję spokój. [...]

Jesień

Jesień

Do końca rozdziału pozostało mi jakieś dwadzieścia stron. Jest mi zimno choć nadal mam na sobie piżamę z długim rękawem i ciepły, flauszowy szlafrok. Nie mogę się oderwać od książki, ledwie dwadzieścia stron od finału i chcę wiedzeć co się stanie. Ręce mam całkiem zziębnięte a drzewa za oknem, targane jesiennym wiatrem grają cichy spektakl na elektronicznym papierze i podłodze przede mną.